Już rozpoznaję Cię po krokach.
I po nierównym oddechu.
Po urywaniu w pół słowa.
Choć nie ma żadnego pośpiechu.
Zabłąkałam się w Tobie do końca.
Moje serce przy Tobie już kona.
I choć uciec chcę przed tym wszystkim.
Witają mnie wciąż Twe ramiona.

Aby być sobą, aby tworzyć
Już rozpoznaję Cię po krokach.
I po nierównym oddechu.
Po urywaniu w pół słowa.
Choć nie ma żadnego pośpiechu.
Zabłąkałam się w Tobie do końca.
Moje serce przy Tobie już kona.
I choć uciec chcę przed tym wszystkim.
Witają mnie wciąż Twe ramiona.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.