Wyrzeźbię cię w najszlachetniejszym z kamieni
Wygładzę ciepłym oddechem
Z plasteliny ulepię Ci serce, ogrzeję je wcześniej dłońmi,
które od nadmiaru emocji, aż parzą
Z komet warkoczy uplotę Ci grzywę
A w blade usta włożę moje imię

Aby być sobą, aby tworzyć
Wyrzeźbię cię w najszlachetniejszym z kamieni
Wygładzę ciepłym oddechem
Z plasteliny ulepię Ci serce, ogrzeję je wcześniej dłońmi,
które od nadmiaru emocji, aż parzą
Z komet warkoczy uplotę Ci grzywę
A w blade usta włożę moje imię
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
bardzo niewyraźny ton przekazu, proszę zmień kolor czcionki.