Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Wiersze

#9 prawdziwa bajka

Paradoks
Paradoks
7 lutego 2014·1 min czytania

Kochanie powiedz jak wygląda dzisiejszy dzień,
czy jak z dennej bajki to pieprzony happy end,
w którym pogubione pantofelki leżą zapomniane,
krasnoludki gdzies w kopalni do łańcucha przywiązane.
To ta wersja bajki, w której stare dobre wróżki
nie latają nad maleńkiej córki króla łóżkiem,
Śnieżka zjadła jabłko, nie otworzy więcej oczu
bo jej książe wybawiciel, zgubił się balując nocą,
Wilk zjadł babcię i Kapturka po czym przeżył jeszcze wielu
bo leśniczy pijąc wódkę zabalował gdzieś w burdelu.
Shrek po Fionę nie dojechał, siedzi sam na swoim bagnie
A Smoczyca zjadła Osła, prawdziwego smoka pragnie.
Jepetto schizofrenik, wystrugał chłopca z drewna
na imię mu Pinokio, lecz przyszłość jest niepewna,
korniki chłopca lubią, takiej uczty nie ominą
Jepetto znów samotny, powiesił się w kominie.
Mineło trochę czasu, nadeszła sroga zima,
Mikołaj z prezentami, Jepetta w kominie mija.
U Andersena dziewczynka z zapałkami marznie
wypala jedną za drugą aby było cieplej, raźniej
i tylko ta historia zakończy się prawdziwie
realnie ta dziewczynka, zamarza w kącie w zimie.

Paradoks

Napisane przez

Paradoks

Nie będę taka jak chcesz tylko dlatego, że właśnie tego oczekujesz.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.