A Tyś w szalu z oczek czerwonych
ze szronu łzami na powiekach
z dłońmi w czystych rękawiczkach schowanych
z włosem na płascz gorzki opadającym
lico zimne zwracasz ku mnie
lecz w lodzie oka Twego
przejrzeć się nie mogę

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
A Tyś w szalu z oczek czerwonych
ze szronu łzami na powiekach
z dłońmi w czystych rękawiczkach schowanych
z włosem na płascz gorzki opadającym
lico zimne zwracasz ku mnie
lecz w lodzie oka Twego
przejrzeć się nie mogę
Napisane przez
Dobre
4.00 na 6 (1 ocena)
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Szaleństwo dopiero teraz skrywa ostatnie słońce Słońce ciemności zapomniało niecierpliwie O czerwonej zemście A jeśli kara jest zwodnicza jak samotność przed bluźnierczym...
Rozdarcie krzyża skrycie walczy z czymś szatańskim Bezradnego grzechu ponury dom jeszcze poszukuje oddechu Wina rezygnacji walczy z odwagą Nieporadnie z przeszłością rozliczona...
Pod gwiaździstym niebem, na mym malutkim dachu leżę. Leżę i wpatruję się w Wielką Niedźwiedzicę tej małej nie szukam bo jej nie znajdę! Pod gwiaździstym niebem, na mym malutkim...