świat nade mną wzdęty
jak rybi pęcherz
rozpycham nogami horyzont
dłońmi chwytam gwiazdy
w ciasnej przestrzeni czterech ścian
żyję i oddycham
przeżywam
miłością za miłością
gonię za spełnieniem
niespełnionym
słońce nade mną nisko
księżyc w zaćmieniu stanął
wszechświat umiera
na raka
zapomnij o nadziei
ona nie pamięta o tobie
i gdy narodzi się bóg
po raz kolejny
ty umrzesz...

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
oregano
Oceń utwór
Bardzo słabe
1.00 na 6 (1 ocena)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.