Noc już niemłoda
więc osłoną idealną
dla słów nieproszonych
Odganianych
jak bezpański pies
Ciężar
co u serca wisiał na linie
zelżał
i głębiej się oddycha
Wraz z dotlenieniem
myśl przychodzi że
Prawda nie zdarza się co dzień

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Noc już niemłoda
więc osłoną idealną
dla słów nieproszonych
Odganianych
jak bezpański pies
Ciężar
co u serca wisiał na linie
zelżał
i głębiej się oddycha
Wraz z dotlenieniem
myśl przychodzi że
Prawda nie zdarza się co dzień
Napisane przez
Tęsknię, śnię, myślę, marzę, istnieję. Widzę, co myślą inni. Z oczu czytam historię. Tęsknię za utraconym przed laty.
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Bez kobiety źle, z kobietą sami wiecie... Połowa przywilejów, obowiązków dwa razy więcej. Niedobrze być jednak samemu na świecie. We dwoje milej, radośniej, goręcej. Modni są...
Znów będą mnie gonić, przeróżne potwory, Nie jeden, lub dwa, lecz całe ich sfory. Wtedy na ucho po cichu im powiem, Coś po czym znikną, lecz nie wiem co powiem. Pofruną też za mną...
Gdy dzienne chmury odejdą w zapomnienie, zepchną dzień na krańce snu, obłoki nocy tulą mnie najszczerzej, słowa pną się po niebie po jednej z najpotężniejszych gór. Jak to jest...