dłonie do ust
niewidome,
wibracje obłędu
złączone w ciche jęknięcie
przykładam
a usta przepite jadem
szepczą –
wieszają rozdarte wnętrzności
na płotach
szepczą –
suche oczy w proch rozbiegłe
tchnieniem
czerwcowego optymizmu

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
dłonie do ust
niewidome,
wibracje obłędu
złączone w ciche jęknięcie
przykładam
a usta przepite jadem
szepczą –
wieszają rozdarte wnętrzności
na płotach
szepczą –
suche oczy w proch rozbiegłe
tchnieniem
czerwcowego optymizmu
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Niczym piórko Wznosisz się i opadasz Gorącym oddechem Mym wzbudzana W utkanej z miliona nici Emocji pościeli Muskana Skrzydłami nocnego motyla Pragnę Cię Jak jedwabnik Morwowy liść...
nie wypuszczaj ze swoich mysli pomiedzy habrowym dniem gorzka prawda styczniowej nocy nie boli... wrzesieniowy ból potrafi ugłaskac do snu część początku podoba sie bardziej dzis...