Prana dziś gra na mojej strunie,
bo Bahawagita jest czuciem...
Zapachem drzew sandałowych,
a wiatru cennym ukłuciem.
Dziś Bóg rozsypał tam krople
bym od Niego nie mogła uciec.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Prana dziś gra na mojej strunie,
bo Bahawagita jest czuciem...
Zapachem drzew sandałowych,
a wiatru cennym ukłuciem.
Dziś Bóg rozsypał tam krople
bym od Niego nie mogła uciec.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Są takie chwile, że w duszy pada deszcz... A krople odbijają się i upadają w nieznane,taka muzyka duszy. Czasem muszę jej słuchać, obserwować każdą kroplę, spływającą gdzieś w...
Kropla.. Dwie... Kolejne... Uderzenie wilgoci.. Twarz.. Powieki... Usta... Uderzenie chłodu... Dłonie.. Wolność rozpostarta.. Wirowanie.. Uderzenie świeżości... Upojny zachwyt...