poblakniete od lisci
pasmo pytan, korzysci
wytrzymale na potem
mordowane swym smrodem
nieszczesc uczuc kraila
ziemia sie tuli i zwija
i nikt nie chce pokrzywych
wielkich malenkich szczesliwych

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
poblakniete od lisci
pasmo pytan, korzysci
wytrzymale na potem
mordowane swym smrodem
nieszczesc uczuc kraila
ziemia sie tuli i zwija
i nikt nie chce pokrzywych
wielkich malenkich szczesliwych
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
„Jesienne słońce”. Malują się chmury nad zachodem i milczącym ptaków gdzieś odlotem. Pisząc tam listy piór swych skrzydłami, atramentem niebo, dzień za nami. Muśniecie poezji-...
n ajpierw słońce wybuchnie kaskadą gorących promieni piekła zaróżowi się nastrój zmarznięta ziemia poczuje subtelny dotyk ciepła rozgrzana zachwytem będzie wilgotn a i ze snu...