Lekki jedwab spływa po ramionach.
Szelest satyny, to suknia.
Piękne perły okalają szyję.
"Cicha jesteś, moja droga."
Lekkim krokiem podchodzę do ciebie.
Nieśmiały, trochę zawstydzony.
Onieśmielasz mnie swoją mleczną skórą.
"Witam, co u ciebie?"
Lekka powieka nawet nie drgnie.
Nie uśmiechasz się, dziwne.
Powoli unoszę rękę by dotknąć twojej twarzy.
Poczułem tylko plastik.

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Anna
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.