Wędrując po zmroku z księżycem
dotykam naszych marzeń
rzuconych na wiatr
to babie lato
tak złudnych i ulotnych na kształt szczęścia
a postrzępionych jak nogawki jeansów
niczym sęp rozdzieram twoje ciało
i karmię się nadzieją, że powrócisz

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wędrując po zmroku z księżycem
dotykam naszych marzeń
rzuconych na wiatr
to babie lato
tak złudnych i ulotnych na kształt szczęścia
a postrzępionych jak nogawki jeansów
niczym sęp rozdzieram twoje ciało
i karmię się nadzieją, że powrócisz
Napisane przez
"Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym. St.Jerzy Lec
Dobre
4.00 na 6 (2 oceny)
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...