obumieram
rosę zbieram
rozogniony
ledwo dyszę
chichot słyszę
dziwożony
dogorywam
kwiaty zrywam
obnażony
zesztywniało
wątłe ciało
biją w dzwony

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
obumieram
rosę zbieram
rozogniony
ledwo dyszę
chichot słyszę
dziwożony
dogorywam
kwiaty zrywam
obnażony
zesztywniało
wątłe ciało
biją w dzwony
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Strona goni stronicę oczy gonią słowa pędzi zdanie za zdaniem już książki połowa przełożona zakładką niecierpliwie drżała w gronie voluminów tak, jakby czekała aż ją znowu pochwycę...
Mijam spóźniony smutek wylany strumykiem słowa skąpe zasłuchanie lasu lament trzech słoneczników i zbieram serdecznym ramieniem przeciągłe wzruszenie krzewu obijam puste miejsca...