Wsłuchując się w szept spadających liści
Zatracam się we własnych myślach
Tonę wśród dźwięków rozsypywanych słów
Wędrując na oddechu wiatru
Pragnę deszczu stojąc na pustyni
Otwieram swoje ciało widząc co jest w nim zepsute
Straciłam swoje powietrze.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wsłuchując się w szept spadających liści
Zatracam się we własnych myślach
Tonę wśród dźwięków rozsypywanych słów
Wędrując na oddechu wiatru
Pragnę deszczu stojąc na pustyni
Otwieram swoje ciało widząc co jest w nim zepsute
Straciłam swoje powietrze.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
depresji krople spadają z nieba czerwień malwy jaśnieje w zieleni zapominam o słonecznym blasku w szarości.. jesteśmy uśpieni co znaczą słowa.. gdy tracimy myśli znów zwątpienie...
skąd ten wiatr przewracający piaski na pustyni życia skąd ten cień zasłaniający twarz przed słoneczznym żarem niewidoczne drogi przewrócone do góry nogami posród śpiewu skał...