Wsłuchując się w szept spadających liści
Zatracam się we własnych myślach
Tonę wśród dźwięków rozsypywanych słów
Wędrując na oddechu wiatru
Pragnę deszczu stojąc na pustyni
Otwieram swoje ciało widząc co jest w nim zepsute
Straciłam swoje powietrze.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wsłuchując się w szept spadających liści
Zatracam się we własnych myślach
Tonę wśród dźwięków rozsypywanych słów
Wędrując na oddechu wiatru
Pragnę deszczu stojąc na pustyni
Otwieram swoje ciało widząc co jest w nim zepsute
Straciłam swoje powietrze.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...