Pewien profesor z Warszawy
Rżnął asystentki dla wprawy
Bo wiedział w procentach stu pięciu
Że to na cudzych prac rżnięciu
Dojdzie do forsy i sławy
Rżnął asystentki dla wprawy
Bo wiedział w procentach stu pięciu
Że to na cudzych prac rżnięciu
Dojdzie do forsy i sławy
