tutaj
nawet powietrze inaczej smakuje
każdy dzień niczym ciąg lat
monotoniczny zachowany ślad
i wrzask ulatującego nad ranem snu
budząc się znów tu
wokół szarych ścian
starych zdjęć
wokół bezgranicznego hałasu stęsknionych serc
i zakurzonej szafy
do której od lat nie zaglądał nikt
