Podczas ciemnej nocy szyby pokrył deszcz,
na jej twarzy widzę kolejną z łez,
zamykasz oczy i do mnie znów tulisz się,
gdy je otworzysz ten obraz sprzed nich zniknie.
.....................................................
Brnę gdzieś przez wysypisko ludzkich uczuć,
nie mam już nic prócz tej kartki i tuszu,
świat jako terapie proponuje amputacje uszu,
a ja czuje się jak Van Gogh zamknięty w pokoju.
Znowu dopada mnie ta huśtawka nastrojów,
z kopią na wiatraki wyruszam do boju,
moje serce do śmierci nie zazna spokoju,
oczy wyławiają jej postać z fal nocy mroku.
.......................................................
Trzeba było nie stawiać pierwszego kroku,
nie bulwersować ostatecznością tego wyroku,
który skazywał na życie w osamotnieniu,
w egoistycznym świecie - uczuć więzieniu.
Pomyśleć,że szczęście było tak blisko,
ona przyszła i odmieniła wżyciu wszystko,
w rajski ogród zmieniła tamto wysypisko.
Choć ciałem jest teraz tak daleko,
myślami na zawsze ze mną tak blisko.

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Mariusz123
Oceń utwór
Przeciętne
3.00 na 6 (1 ocena)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.