Jak tango
argentyńskie, przesycone.
Szaleństwem
erotyzmem żarliwym, chłepcze.
W rytmie gorących ud,
silnych ramion. Zabija w samotności.
Podobno salsę można tańczyć solo.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Jak tango
argentyńskie, przesycone.
Szaleństwem
erotyzmem żarliwym, chłepcze.
W rytmie gorących ud,
silnych ramion. Zabija w samotności.
Podobno salsę można tańczyć solo.
Napisane przez
Zabawna, czasami urocza, pewnie zbyt delikatna jak zawsze. Taka zwyczajna, codzienna, poranno-wieczorna ona. Lecz nocą, nocą wyzwala demony.
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
taniec do którego zostaliśmy na siłę zaproszeni wirujący ciąg zdarzeń pełen blasku i cieni uśmiechem barwiony łzą zroszony taniec przeplataniec czasem natchniony miłosnym...
A jeśli chmury zrzucisz nam na głowy? A jeśli zatrzymasz świat i mury zmienisz w okruchy? Ale ja uwielbiam, gdy nieostrożnie robisz krok, obracając się. Kocham, gdy niszczysz...