Skrzydlaty wiatr jak Pegaz szaleje,
łąka odurza wonią rumianków,
zamknięte oczy kryją marzenie,
byśmy się stali parą kochanków.
Tyś koń skrzydlaty, ja anioł w bieli,
lecimy razem na koniec świata,
coraz piękniejsi i coraz śmieli,
tarzamy się w pąsowych kwiatach.
Lecz pewnie rozstać przyjdzie się wkrótce,
wszystko się kończy, jak się zaczyna,
ty spłyniesz tęczą, ja w mojej łódce,
wspomnieniem będzie mi koniczyna.

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Konwalia
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.