stalowy poeta
ubrałem się
kolczuga
wieeeeelki miecz
zbroja -
i oczywiście...
hełm
wyszedłem na miasto.
odwiedziłem teatr --
po udanym spektaklu
długo leczyłem rany.
był jeszcze klub
muzyczny,
dzwoniłem ostrogami
i wreszcie
otworzyli.
odszedłem
cały.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
stalowy poeta
ubrałem się
kolczuga
wieeeeelki miecz
zbroja -
i oczywiście...
hełm
wyszedłem na miasto.
odwiedziłem teatr --
po udanym spektaklu
długo leczyłem rany.
był jeszcze klub
muzyczny,
dzwoniłem ostrogami
i wreszcie
otworzyli.
odszedłem
cały.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Na wszelkie doznania jestem gotowy... Rozpalę gwiazdy, róże rozrzucę... Przytulę potokami najsłodszej mowy... A nawet kilka wad dla pani porzucę! Gdy czuję zapach pani przepięknych...
Na rydwanie srebrnym Po nieba granacie Mknie torem powietrznym Noc w swej czarnej szacie Spod kopyt pegaza Lecą iskry złote Magia się wydarza W tym tanecznym locie Noc gęsta wiruje...