Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Wiersze

Złudzenie....

baltazar191

Baltazar Frąckowiak
Baltazar Frąckowiak
9 września 2010·1 min czytania

 

Złudzenie...

Na początku giną słowa,
Potem zapach ulega przedawnieniu,
Następnie kolor oczu staje się mgłą przeszłości,
A potem już pozostaje tylko zapomnienie.
I ginie dla Ciebie ktoś zupełnie.
Ja zapomnieć niestety nie mogę
Wciąż pamiętam
Twój niebiański uśmiech,
Twoją alabastrową cerę,
Twoje prawdziwe spojrzenie,
Twoje zmarszczki będące mapą uniesień.
A byłaś dla mnie czymś więcej niż natchnienie,
Czymś więcej niż gwiazdy na niebie.
Pamiętam nawet kłótnie,
Wrzaski i dźwięki tłuczonych naczyń,
Pamiętam przekleństwa,
A nawet nasze sztylety pełne obłudy.
I wciąż zadaje sobie jedno pytanie,
Czy musieliśmy codziennie karmić się jadem?
Dziś widzę jak we mgle naszą przyszłość,
Widzę jak idziesz z nim trzymając go za rękę,
Mając na twarzy uśmiech zarezerwowany dla mnie,
Widzę jak oddajesz się w jego ramionach zapomnieniu,
Jak mówisz kocham w chwilach uniesienia.
Słyszę jak nazywasz go moim imieniem,
Tak jakbyś zapomniała o moim istnieniu.
Widzę was wiecznie razem,
W snach, w delirium żalu i rozpaczy.
Codziennie tonę w nimfy ramionach,
Chwilowym, sekundowym znieczuleniu....
Bo już nikt nigdy nie będzie Tobą.
Nikt nigdy nie zastąpi marzenia,
Którym było moje złudzenie.

Baltazar Frąckowiak

Napisane przez

Baltazar Frąckowiak

Oceń utwór

Bardzo słabe

1.00 na 6 (1 ocena)

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.