Wiersze
10 kwietniapozamiatałem po sobie i po kolacji nakruszyliśmy trochę to normalne poszedłem pogadać z deszczową trawą po sufit wybujałą wyobraźnią kwiaty dwoją się i troją tu i tam orzech...
40

Aby być sobą, aby tworzyć
nic istotnego i nie wiem po co te pola mam wypełniać
pozamiatałem po sobie i po kolacji nakruszyliśmy trochę to normalne poszedłem pogadać z deszczową trawą po sufit wybujałą wyobraźnią kwiaty dwoją się i troją tu i tam orzech...
zakopana albo schowana w gęstej szczecinie końskiej grzywy latarki jeszcze nie wiedzą ale przeczesują łąki włosy wysokich zarośli wiążą w warkocze dowody grzecznie będzie wyglądać...
o ulubionych papierosach włosach wąsach i nosach o szczeniakach sąsiadów chamskich gówniarzach srają po trawnikach nie mówią 'dzień dobry' nikt nie nauczył szacunku dla ciszy...