WierszeWierzbyWieczór marzł pod chmurą. Biała błąkała się klacz. Płakał chłopak ponuro. Ktoś powtarzał: nie płacz. Wierzby zginały się łzawo, włosy płukały w rzece. Wietrzyk kudłacił trawy,...Lilita M.·7 maj 201300