Bóg się rodzi, karp truchleje,
Facet z nożem obnażonym;
Krew zakrzepnie, woda ściemnieje,
Ma granice nieskończone.
Wypatroszony, usmażony.
Zabity karp na talerzu.
A ryba potrawą się stała
i leżała między wami.

Aby być sobą, aby tworzyć
Bóg się rodzi, karp truchleje,
Facet z nożem obnażonym;
Krew zakrzepnie, woda ściemnieje,
Ma granice nieskończone.
Wypatroszony, usmażony.
Zabity karp na talerzu.
A ryba potrawą się stała
i leżała między wami.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.