"Przemknął wiatr, pośród Judzkiej Pustyni
Izraelskich Tatr,
Szepcąc pustelnikowi,
Wybaw mnie luby z grzesznej niewoli.
Jam gorąca, niosąca miłość
Czy waśń, dobądź więc waść
Logosu ostrze,
Dumny Eleazarze.
Złoto z Ofiru, diamenty Saby,
Pochłonie prąd niebiańskiej łaski,
Odejdą w niepamięć czary Perseidy,
Fałsz w sekretny pokój anielski.
Duszą nieskalaną, szlachetną,
Oblubienicą Gedeona,
Puszką Pandory pełną Bożych pereł,
Tyś teraz. Nie pozostań zmarnotrawiona!"

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Desiderans
Oceń utwór
Przeciętne
3.00 na 6 (2 oceny)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.