Jestem marzeniem
Świdrującym twój umysł
Wdzierającym się do każego twego czlonka
Sterującym twym życiem
Któremu TY nie potrafisz sie przeciwstawić
Jestem bólem w rozkoszy
Słabością twych zmysłów
Jestem w kawaśnym powietrzu, jakie wdychasz
I łzą na policzku, płynącą wśród kurzu
Jestem ogniem palącym cię od środka
Swym językiem spalam cię
Jestem TYM co sprawia, że budzisz się z krzykiem
A TY, który cierpisz dla swego marzenia
Nigdy nie zdołasz uciec ani ukryć się przed nim
Świdrującym twój umysł
Wdzierającym się do każego twego czlonka
Sterującym twym życiem
Któremu TY nie potrafisz sie przeciwstawić
Jestem bólem w rozkoszy
Słabością twych zmysłów
Jestem w kawaśnym powietrzu, jakie wdychasz
I łzą na policzku, płynącą wśród kurzu
Jestem ogniem palącym cię od środka
Swym językiem spalam cię
Jestem TYM co sprawia, że budzisz się z krzykiem
A TY, który cierpisz dla swego marzenia
Nigdy nie zdołasz uciec ani ukryć się przed nim
