Nosić ciężar za dwoje
winy swojej i ślepego serca
co wagę dzierży w dłoni
i myśleć nawet nie zamierza
Że mogłoby…
Że zadało…
Że zawiniło…
Że chciałoby…
coraz częściej nie zamierzam
choć nosiłem się z zamiarem
zaledwie wczoraj przed wieczorem

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Nosić ciężar za dwoje
winy swojej i ślepego serca
co wagę dzierży w dłoni
i myśleć nawet nie zamierza
Że mogłoby…
Że zadało…
Że zawiniło…
Że chciałoby…
coraz częściej nie zamierzam
choć nosiłem się z zamiarem
zaledwie wczoraj przed wieczorem
Napisane przez
Tęsknię, śnię, myślę, marzę, istnieję. Widzę, co myślą inni. Z oczu czytam historię. Tęsknię za utraconym przed laty.
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Porzucić kierat codziennych przyzwyczajeń... Jak sokół wędrowny zerwać się do lotu... Niech szara rzeczywistość wspomnieniem pozostanie. Rozpalić słońce i pozbyć się z serca...
Noc już niemłoda więc osłoną idealną dla słów nieproszonych Odganianych jak bezpański pies Ciężar co u serca wisiał na linie zelżał i głębiej się oddycha Wraz z dotlenieniem myśl...