Zawstydzeni, w półuśmiechu...
Słowa się skradają szeptem.
Dlonie nasze wciaz splecione
Mogę zostać, jeśli zechcesz.
Zanim mgła na pola spadnie,
a swit sie rozpłacze deszczem,
zanim się wspomnieniem stanę...
"Zostan" zdazysz szepnac jeszcze.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Zawstydzeni, w półuśmiechu...
Słowa się skradają szeptem.
Dlonie nasze wciaz splecione
Mogę zostać, jeśli zechcesz.
Zanim mgła na pola spadnie,
a swit sie rozpłacze deszczem,
zanim się wspomnieniem stanę...
"Zostan" zdazysz szepnac jeszcze.
Napisane przez
Moja poezja jest zwykła i zwyczajna, dla zwykłych i zwyczajnych ludzi. Niechaj pochwali ją ten komu wyda się ładna i niech wyśmieje ją ten kogo znudzi...
Dobre
4.13 na 6 (8 ocen)
, aby skomentować
kim zostaniesz czy uwiedziesz mnie splątasz czułymi słowami paradoksalnie widzę cię w snach choć nic nie ma między nami wyobraźnia figle mi płata na koniec kłębowisko uczuć...
i staje sie zimna noca nie ciemnosc . ziemia i patrze na siebie i slucham wojennych uwag cos smieje sie ze mnie przyszlo niebo i noc latem zima owiala mie kocem bolalo mnie jutro...