Skóra delikatna jak pergamin,
Krucha jak skrzydło motyla – dusza
Podnosi dłoń, jak najwyżej pod światło
Ogrzewa przy szklanej żarówce
Zakrywając oczy
Nie chce dziś patrzeć.
Delikatnie bawełna zsuwa się z jej ciała
Już prawie naga
A ciągle ubrana, bo uczucia schowane
ukryte pod woalem tajemnicy
Cicho, bo jeszcze ktoś usłyszy
Od łez tak się dławi?

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
kas
Oceń utwór
Dobre
4.00 na 6 (1 ocena)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.