Mijam co dzień kobietę
Żałośnie piękną, łysą i bladą
Białą suknią kryje ciało,
płacze..
Za nią ludzie, skuci,
szarpią kajdany.
Pytam – gdzie idziesz?
Gdzie ich zabierasz?
Całuje mnie i mija
Na ustach zostawia "nie wiem"
Na rękach zimne łańcuchy

Aby być sobą, aby tworzyć
Mijam co dzień kobietę
Żałośnie piękną, łysą i bladą
Białą suknią kryje ciało,
płacze..
Za nią ludzie, skuci,
szarpią kajdany.
Pytam – gdzie idziesz?
Gdzie ich zabierasz?
Całuje mnie i mija
Na ustach zostawia "nie wiem"
Na rękach zimne łańcuchy
Napisane przez
Słabe
2.00 na 6 (1 ocena)
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.