boję się jutra
życia ukrytego w słowach
twoich kryształowych oczu
i ciszy wiatru...
boję się!
i po życiu chodzę
jak po lśniącej podłodze
w miękich kapciach
by nie stukać powagą
Boże proszę!
mnie tchórzliwą
obdarz choć
tycią odwagą...

Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.