Tonąc w bezgłosie
w otchłani smutku
mgnieniem...
przechodzę w szarość
Ginę w płomieniach
bez płaczu
oglądam martwicę
i skaczę...
w głąb powierzchowności
by obojętnie przeżywac życie.

Aby być sobą, aby tworzyć
Tonąc w bezgłosie
w otchłani smutku
mgnieniem...
przechodzę w szarość
Ginę w płomieniach
bez płaczu
oglądam martwicę
i skaczę...
w głąb powierzchowności
by obojętnie przeżywac życie.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.