wstrzasniete dusznosci
przod, tyl, bezcialo.
pajeczyna mysli zaplatanych
ziemia prosi mnie o dotyk.
lykam milosc rozcieplona
laczy cieszenie mnie radosne
slepy traf przede mna
pusto boli.
jasnosc zlocista jak przeswit.
och...

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
wstrzasniete dusznosci
przod, tyl, bezcialo.
pajeczyna mysli zaplatanych
ziemia prosi mnie o dotyk.
lykam milosc rozcieplona
laczy cieszenie mnie radosne
slepy traf przede mna
pusto boli.
jasnosc zlocista jak przeswit.
och...
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
niech płonie z rozkoszy ciało okryte pocałunkami aksamitem namiętności złączone ciała i dłonie delikatność i ekstaza doznań nieśmiałość i gwałtowność niech miłość ogniem płonie...
wstydze sie wstydze sie swego ciaa pochowanego, gniewnego wstydze sie przywiazanie za nic nie oddanego.. wstydze sie kilku zwyklych drog szalonych mych priorytetow skonczonych...
to tylko zakłopotanie - może wciąż obok do nieuświadomienia zgrzeszam powielaniem myśli - w depozycie upalone westchnienie zadrą nagina sumienie ślepa wiara zastyga po...