Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Wiersze

Zieleń

Kelebrin
Kelebrin
3 stycznia 2009·1 min czytania

na biurku z śmierć okrywającego kamienia
łzy przyszłości chwile przyjemności zapadły
ogarnięty beznadzieją rozległości dróg
przez ciemnoszare tęcz witraże
przez niechęć bezsens i słodycz wiecznego cienia
które z rąk mi wybiegły
przez nieczyn tamę myśli głupi wymóg
powszechnej radości podlegam karze

przyjemność wymuszana cierpienie naturalne
i tylko jedna twarz w cieniu się plącze
bez niej łatwiej a ja z nią mimo to
bez wiary bez sensu bez celu
bez prawdy a z kłamstwem i zielenią
mimo że sny moje na wpół realne
pokazują jak teraz i przedtem źle kończe
jak mnie prostota i banalność gniotą
tak jak w świecie gniotą one wielu
dwa zgniłozielone klejnoty się mienią

one krwawogorzkie ból tępy wywołują
jednak moją duszę bez duszy całują
 



 

Kelebrin

Napisane przez

Kelebrin

 

Oceń utwór

Przeciętne

3.00 na 6 (2 oceny)

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.