Obraz tła Poetica

Poetica.pl

Aby być sobą, aby tworzyć

Wszystkie Wiersze

Wszystkie publikacje z kategorii Wiersze.

Wiersze
Jestem

Jestem potworem Jestem aniołem Jestem Tobą Jestem, który jestem Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Do Zastraszonej

Czuję Twój strach To mój strach Przytul go i nie lękaj się On jest dla Ciebie i dla mnie Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Pamiętasz

Pamiętasz, jak mnie głaskałaś, gdy byłem kotem ? Pamiętasz, jak Cię głaskałem, gdy byłem Nim ? Pamiętam to. Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Pożar (w głowie)

Gdy pożar strawi mieszkanie Twe Nie żałuj pięknych obrazów Wszak czas jest w głowie Twej A życie Twe, mym snem Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Timeing (w czas)

A gdy przyjdzie po Ciebie Posłaniec Twój Bądź gotów Opuścić scenę w czas Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Nie (Lękaj się)

Nie, lękaj się. I niech krew Cię zalewa. Lecz nie panikuj ! Bo się obudzisz. Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Szalony (Jestem)

A więc jestem Szalony Tak Do bólu Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Ojcze (nasz)

Tak, Synku. Naprawdę, naprawdę. To nie dzieje się Naprawdę Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Moja-Twoja (maskarada)

Założyłem maskę, aby przestał udawać. Ten kaganiec, by posłuchał. W rękawiczkach, poczuje. Bez rozumu, zrozumie. Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Nieistnieje (ma)

Istnieje tylko to czego nie ma. Nie ma tego, co istnieje. Z cyklu, którego nie ma (Narodziny Jacka)

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Sen snu (Iluminacja)

Razu pewnego sen śnił sen, We śnie był śnionym przez siebie snem. Snem, w którym zrozumiał, że śni ten sen, będąc snem. Z cyklu, którego nie ma ( Narodziny Jacka ;) Sen dedykuje...

sensen·14 maj 2020
00
Wiersze
Pasja

obumieram rosę zbieram rozogniony ledwo dyszę chichot słyszę dziwożony dogorywam kwiaty zrywam obnażony zesztywniało wątłe ciało biją w dzwony

Ast VoldurAst Voldur·8 maj 2020
00