Wiersze
Niezliczone ilości łez spadających niedorzecznie Miotających swoją bezsilnością o przezroczyste tarcze Strumienie błyszczących tafli osuwają się powoli W bezradności dnia, szarym...
00915

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Niezliczone ilości łez spadających niedorzecznie Miotających swoją bezsilnością o przezroczyste tarcze Strumienie błyszczących tafli osuwają się powoli W bezradności dnia, szarym...