Wiersze
Ostatni transport królówRoztomaite płazy unoszą się Nad otchłanią smutku wszelakiego Ale nie mają żeber.
40

Aby być sobą, aby tworzyć
tworzę, bo inaczej bym nie przeżył
Roztomaite płazy unoszą się Nad otchłanią smutku wszelakiego Ale nie mają żeber.
Gdzie są te dywany? Co marzną, Co płoną, Co giną, Zobaczyć bym je chciał, Bo lubię jeść chrupki, Szczególnie orzechowe Chyba, że nie