nie oddycha
padła
trupem
wokół pełno zgliszczy
była
wielka, cenna, najważniejsza
już nie
widzisz?
jaka była
wczoraj
po raz kolejny umiera
na rękach nadziei
dziś już
nie wstanie
nie ucałuje w czółko swoim
zwyczajem
wiele się wydarzyło
zapal
znicz
na grobie wspomnień
miłość!
wyskoczyła z serca
nie odżyje
już
nie
to
koniec...
