Pamiętam gęstą mgłę
pachniała wieńcem cmentarnym
wbijałem się w nią
ciut zmieszany
Na trasie była śmierć
pomyślałem że moja
rozłożyłem ręce
usta ułożyłem do pocałunku
Otarła się ale nie chwyciła
trochę szkoda

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Pamiętam gęstą mgłę
pachniała wieńcem cmentarnym
wbijałem się w nią
ciut zmieszany
Na trasie była śmierć
pomyślałem że moja
rozłożyłem ręce
usta ułożyłem do pocałunku
Otarła się ale nie chwyciła
trochę szkoda
Napisane przez
Wyjątkowe
5.50 na 6 (8 ocen)
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
No cóż, znowu dzień zawiesił na nitce księżyc. Blaskiem przypomina pewniem wieczór. Kiedy ktoś zapaliłł we mnie nadzieję. Żażyła się, aż bliska byłm wystrzału, Mrugnęłam wtem i......
Zapomniałam. Z korytarzy trupio-bladych, niewyschniętych, niezaistniałych, bezsensownie nienamalowanych, jescze ciepłych nami równoległych światów, zbiec ciepłą bezsennością....
Szybka jazda Mijane światła Jedna sekunda drzewo huk uderzenia Pustka Nagle odzyskana świadomość Jestem tu dlaczego mnie nie słyszycie?! Nie płacz..jestem przecież! Dlaczego mnie...