Pamiętam gęstą mgłę
pachniała wieńcem cmentarnym
wbijałem się w nią
ciut zmieszany
Na trasie była śmierć
pomyślałem że moja
rozłożyłem ręce
usta ułożyłem do pocałunku
Otarła się ale nie chwyciła
trochę szkoda

Aby być sobą, aby tworzyć
Pamiętam gęstą mgłę
pachniała wieńcem cmentarnym
wbijałem się w nią
ciut zmieszany
Na trasie była śmierć
pomyślałem że moja
rozłożyłem ręce
usta ułożyłem do pocałunku
Otarła się ale nie chwyciła
trochę szkoda
Napisane przez
Wyjątkowe
5.50 na 6 (8 ocen)
, aby skomentować