Wiersze
Słyszę klucz zanim dotknie zamka — to jakiś wewnętrzny zegar, którego nie dało się zdjąć nawet przez sen. Stawiam na stole chleb i miód, nalewam wodę z miętą. Ty nic nie mówisz, a...
000

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Przeglądaj wszystkie utwory oznaczone tagiem "codzienność"
Słyszę klucz zanim dotknie zamka — to jakiś wewnętrzny zegar, którego nie dało się zdjąć nawet przez sen. Stawiam na stole chleb i miód, nalewam wodę z miętą. Ty nic nie mówisz, a...
Nauczyłam się mieszkać w progach. Na pierwszym stopniu schodów — gdy jeszcze nie wiem, czy wychodzę, czy wracam. W uchylonych drzwiach, w zdaniu przerwanym w połowie, w minucie...
Nie budź mnie jeszcze. Zostaw parę nad kubkiem jak wstążkę, której nikt nie rozplątał. Za oknem tramwaj mówi coś drewnianym głosem, a ja układam dłoń na twojej dłoni — jakby to był...